Dawno, dawno temu za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami żyli w zamkach rycerze. Wszyscy podlegali królowi; przysięgali mu pas rycerski otrzymując, że bronić będą wiary w Boga Najwyższego, a swojego króla strzec jak największego dobra. Nie będą o swoim zbytku myśleć, tchórzostwem się plugawić tylko jak trzeba będzie, to z honorem polegną i w świetle chwały krew swoją za Ojczyznę przeleją. W dążeniach tych mądre białogłowy miały ich wspierać i u ich boku stać wiernie; do dobrych uczynków motywować, a od złych umieć odwieść. One to synów na rycerzy wychować musiały i zasady kodeksu wpoić:, aby zawsze słabszym pomagać, wroga szanować, a siwej głowie szacunek okazywać i we wszystkim słuchać. Tak dwór wyglądał i Ci w państwie najważniejsi. Ale nie tylko w zamkach życie się toczyło. W miastach grono rzemieślników ciężko pracowało. Dumni byli z wyrobów swoich, bo też najwyższej próby były to rękodzieła; pięknie i starannie wykonane. Tajników produkcji strzegli, a w fachu lata całe się doskonalili. Kto oszustwem się zhańbił, ten z miasta wygnany został; za kradzież kat rękę, co po nie swoje sięgnęła, odcinał, a język kłamliwy wyrywał. Takie panowały prawe zasady. Na roli zaś chłop pracował, pańskiego nie śmiał tknąć, a tych, co go bronili wykarmić miał obowiązek. Szacunek się wszelakiemu stworzeniu należał, o dane przez naturę rzeczy dbać trzeba było, bez potrzeby nie niszczyć i nie trzebić, aby w borach jagód i grzybów było moc, drewna nikomu nie brakowało, a w matecznikach zwierza pod dostatkiem. A i o naukę dbano. W klasztorach zakonnicy swoją prace wykonywali. Od świtu aż do zachodu słońca księgi mądre czytali i dla potomności przepisywali. Oświaty kaganek społeczeństwu pracowitemu, acz nie wyedukowanemu nieśli. Bo albo kto do pracy, albo do nauk był stworzony; dla darmozjadów i obiboków chleba nie było, ani Chwały Niebieskiej.

Takie to były czasy. Ludzie żyli skromnie, w zgodzie z naturą. Trudne to było życie, ale i proste zarazem. Przez stulecia następne różnie w Ojczyźnie naszej bywało. W wichrach wojen, niepokoju, coraz mniej godne postępowanie się liczyło. Na pierwsze miejsce kombinowanie i wyzysk drugiego człowieka się wysuwał. Dziś siedem lasów wyciętych w pień zostało, aby miejsce pod fabryki zrobić, rzeki brudne ryb już nie dają, a w miastach uczciwych rzemieślników nie ma. Każdy tylko własnej korzyści pilnuje i o innych nie dba. Szubrawstwo, korupcja, chamstwo i brak godności zastąpiły takie słowa jak uczynność, szacunek, patriotyzm. Znajdują się jednak czasem ludzie dobrego serca i wychodzą z pomocą. Powstają bowiem fundacyje pomagające niewidomym, chorym, bezdomnym, psom, kotom, papugom i tak dalej. Nie ma jednak takiej organizacyi, która by o ważnych rzeczach przypominała młodym pokoleniom, bo od nich właśnie przyszłość naszej Ojczyzny zależy i nas samych. Tak wiec postanawiamy: My niżej podpisani z Bożej łaski założyciele, powołujemy trwały byt praojcom na chwałę, braciom na otuchę i ku pożytkowi przyszłych pokoleń, zgromadzeniem Polonia Celeberrima dalej zwany, który to za cel swój przyjmuje edukacyję pokoleń najmłodszych i wartości rycerskich u nich krzewienie, a starszym pomoc i otuchę nieść obowiązuje przez pamięć o tradycyi ojców naszych.

Utworzono za pomocą Mozello – to najłatwiejszy sposób tworzenia witryn internetowych.

 .